PAH wraca do Sudanu Południowego

1 komentarz

Polska Akcja Humanitarna wraca do Sudanu Południowego z pomocą dla ludności cywilnej. Przed świętami pracownicy PAH, podobnie jak większość innych obcokrajowców, zostali ewakuowani z Bor oraz z Dżuby w związku z bezpośrednim zagrożeniem życia na skutek niepodziewanego wybuchu konfliktu zbrojnego. Sytuacja była szczególnie dramatyczna w Bor, które zostało opanowane przez anty-rządowe siły pozostające w zasadzie poza kontrolą. Baza PAHu w Bor została ograbiona i zniszczona. W obozach uchodźców przy bazach UNMISS na terenie całego kraju nadal chroni się kilkadziesiąt tysięcy ludzi (IDP). Potrzebują doraźnej pomocy: dostępu do czystej wody, sanitariatów itp.
Gorąco zachęcam do bezpośredniego wsparcia pomocy dla mieszkańców Sudanu Południowego: http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/19/5120/powrot_pah_do_sudanu_poludniowego_apelujemy_o_pomoc_dla_ludnosci_cywilnej

Sudan Południowy w liczbach

1 komentarz

Sudan Południowy w liczbach wg Aljazeera:
http://www.aljazeera.com/indepth/interactive/2013/12/infographic-untangling-south-sudan-violence-2013122664122452747.html

Święta w bazie UNMISS w Dżubie

Możliwość komentowania Święta w bazie UNMISS w Dżubie została wyłączona

Bożonarodzeniowa msza święta w bazie UNMISS w Dżubie:

EU pod choinkę dla Sudanu Południowego

Dodaj komentarz

Unia Europejska zadecydowała o przyznaniu 50 milionów euro na natychmiastową pomoc humanitarną dla Sudanu Południowego (http://europa.eu/rapid/press-release_MEMO-13-1193_en.htm).

Nie ma wesołych świąt

3 komentarze

W tym roku w Sudanie Południowym nie ma i nie będzie wesołych świąt. Wszystko poprzez politykę i pragnienie władzy, nieograniczonej autorytarnej władzy.
W bazach UNMISS na terenie całego kraju nadal ukrywa się kilkadziesiąt tysięcy osób (ostatnie dane sprzed 4 dni mówiły o 63 tysiącach). Choć rządowa propaganda twierdzi, że Dżuba jest bezpieczna i nawołuje do normalnej pracy i życia, nie wierzę, że po tym co się stało mieszkańcy stolicy czują się normalnie i bezpiecznie.
Pojawia się coraz więcej świadectw o zbrodniach popełnionych na tle etnicznym na cywilach, głównie pomiędzy 16 a 18 grudnia, poprzez siły rządowe prezydenta Salva Kiir – siły, które powinny strzec bezpieczeństwa swoich obywateli (http://www.theguardian.com/world/2013/dec/23/south-sudan-state-that-fell-apart-in-a-week; http://www.theguardian.com/world/2013/dec/23/south-sudan-conflict-aid-worker-juba; http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-25502457; http://www.southsudannewsagency.com/opinion/columnists/south-sudan-genocide).
Nie wiadoma jest sytuacja na terenach zajętych przez siły anty-rządowe Rieka Machara, jednak jest wielce prawdopodobne, że i tu, w odwecie za czystki na Nuerach w Dżubie, doszło do morderstw na tle etnicznym na Dinkach (http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-25502457).
Rząd twierdzi, że przejął Bor – stolicę stanu Jonglei z rąk Petera Gadet’a (http://www.sudantribune.com/spip.php?article49318), natomiast rebelianci ogłosili, że zajęli Malakal – stolicę stanu Upper Nile. Informacje te nie wydają się być tymczasem potwierdzone.
W obecnej sytuacji, tj. w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, mało pocieszające jest, że amerykański polityk zauważył, iż to Salva Kiir jest odpowiedzialny za wywołanie obecnego kryzysu (http://sudantribune.com/spip.php?article49309). Mało pocieszające jest to, że coraz więcej ludzi zaczyna łączyć kropki i wiązać osobę prezydenta z tym, co spowodowało rozlanie się krwawej jatki na kraj. Pojawiają się nawet głosy, że za czystki etniczne w Dżubie prezydentowi powinien się przyjrzeć Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) (http://www.southsudannewsagency.com/opinion/analyses/a-message-to-actualizers-of-doom). Nic to, bo tymczasem nie widać, jakie jest rozwiązanie obecnego konfliktu?

Ropa znowu przestaje płynąć z Sudanu Południowego

Dodaj komentarz

W niedzielę przestały pracować pola naftowe w stanie Unity: Manga, Toma South i Unity, skąd pochodzi zdecydowana większość południowosudańskiej ropy. To już drugi raz w przeciągu dwóch lat, kiedy ropa przestaje płynąć z Sudanu Południowego. Powodem poprzedniej, ponad rocznej przerwy w eksploatacji. był konflikt z Sudanem Północnym. Po tamtych wydarzeniach ropa zaczęła płynąć ponownie dopiero w kwietniu bieżącego roku (https://radiotamazuj.org/en/article/three-oilfields-unity-state-stop-production).
Prezydent Salva Kiir w dzisiejszym wystąpieniu przed parlamentem przyznał, że rząd nie kontroluje dwóch z dziesięciu stanów: Jonglei i Unity. Jednocześnie ogłosił, że SPLA szykuje ofensywę na Bor, w celu odbicia stolicy stanu Jonglei, a także na Bentiu, stolicę stanu Unity. W swej retoryce cały czas określa Machara jako przywódcę rebelii.
Wygląda na to, że prezydent nie zamierza prowadzić żadnych rozmów z opozycją, ale decyduje się na rozwiązanie siłowe. Wczorajsze spotkanie z wdową po południowosudańskim bohaterze – Rebeccą Garang, nie przyniosło prawdopodobnie żadnych rezultatów (https://radiotamazuj.org/en/article/south-sudan-reconciliation-talks-outcome-kiir-garang-meeting-unclear). Rebeca Garang, podobnie jak Riek Machar, bezskutecznie apelowała do prezydenta o uwolnienie aresztowanych pod zarzutem „próby przewrotu stanu” oficjeli. Wydaje się, że rozmaite delegacje odwiedzające ostatnio Salvę Kiira miast przekonać go do podjęcia rozmów, podpowiedziały mu jak robić odpowiedni PR, by wyglądać na sprawiedliwego obrońcę narodu, Amerykanów i sojusznika UN (https://radiotamazuj.org/en/article/salva-kiir-%E2%80%98we-lost-control-over-unity-state-and-jonglei%E2%80%99).
Smutna ta polityka. Prawowity władca może robić bezkarnie wszystko, nawet „demokrację” po swojemu torującą mu drogę do tak dobrze znanej niezatapialnej afrykańskiej dyktatury. Brudna polityka, odwracanie kota ogonem: NIE było żadnej próby przewrotu stanu, ale w więzieniach siedzą ludzie o to oskarżeni, kraj w ogniu, ale wydaje się już nikogo nie obchodzić, skąd się ta cała historia wywodzi – od prezydenta, jego publicznych wypowiedzi i rzezi na Nuerach w Jubie! Stąd się to wszystko rozlało po kraju! Dlaczego więc nikt nie próbuje poradzić sobie z przyczyną zamieszania, a jedynie ze skutkami?

62 tysiące uchodźców

Dodaj komentarz

BcEuI-eCYAATO83UN OCHA szacuje, że na skutek tygodniowego konfliktu w Sudanie Południowym jest około 62 tysiące wewnętrznych uchodźców (IDP) (http://www.sudantribune.com/spip.php?article49282). Mapka dobrze obrazuję skalę problemu, a także rejony na których toczyły, bądź toczą się walki.
Anty-rządowe siły pod dowództwem Rieka Machara twierdzą, że kontrolują kluczowe stany: Jonglei z Bor oraz roponośne Unity z Bentiu (http://www.sudantribune.com/spip.php?article49284). Komandor, który przejął kontrolę nad Bentiu, mianował nawet nowe tymczasowe władze stanu Unity (http://www.sudantribune.com/spip.php?article49285).

Older Entries