Główna baza Polskiej Akcji Humanitarnej w Bor została rozgrabiona i zniszczona. Od początku minionego tygodnia Bor było areną ostrych walk i ostatecznie zajęte zostało przez anty-rządowe siły generała Petera Gadeta. Wszyscy zagraniczni pracownicy PAHu zostali bezpiecznie ewakuowani z Sudanu Południowego (http://wyborcza.pl/1,75477,15176684.html).
Takiego szczęścia nie mieli niestety lokalni pracownicy. Jedną z dramatyczniejszych jest sytuacja Jacoba, który przez niespodziewany i błyskawiczny rozwój sytuacji został uwięziony w Dżubie. Jego żona, która jest w ósmym miesiącu ciąży, musiała uciekać z Boru i ukrywa się w buszu. Pozostaje nam tylko modlić się za tych ludzi, i naciskać na możnych tego świata, aby podjęli sensowne kroki do szybkiego zakończenia konfliktu.

Advertisements