Baza PAHu zniszczona, pracownicy ewakuowani

Dodaj komentarz

Główna baza Polskiej Akcji Humanitarnej w Bor została rozgrabiona i zniszczona. Od początku minionego tygodnia Bor było areną ostrych walk i ostatecznie zajęte zostało przez anty-rządowe siły generała Petera Gadeta. Wszyscy zagraniczni pracownicy PAHu zostali bezpiecznie ewakuowani z Sudanu Południowego (http://wyborcza.pl/1,75477,15176684.html).
Takiego szczęścia nie mieli niestety lokalni pracownicy. Jedną z dramatyczniejszych jest sytuacja Jacoba, który przez niespodziewany i błyskawiczny rozwój sytuacji został uwięziony w Dżubie. Jego żona, która jest w ósmym miesiącu ciąży, musiała uciekać z Boru i ukrywa się w buszu. Pozostaje nam tylko modlić się za tych ludzi, i naciskać na możnych tego świata, aby podjęli sensowne kroki do szybkiego zakończenia konfliktu.

Reklamy

Kto jest rebeliantem?

2 Komentarze

Czytając te wszystkie doniesienia z Sudanu Południowego nie mogę się oprzeć wrażeniu, że coś jest jednak nie tak ze słownictwem używanym w artykułach. W szczególności chodzi mi o określenie „rebeliant”.
Teoretycznie wszystko gra: mamy prezydenta i stronę rządową oraz byłego wice-prezydenta i anty-rządowe siły zbrojne. Czyli rząd i rebeliantów.
Niemniej jednak cały obecny konflikt rozpoczął się od prezydenta Salva Kiira, to jego publiczne wystąpienie i oskarżenie o próbę zamachu stanu pociągnęło za sobą czystki etniczne na Nuerach w Dżubie, co z kolei spowodowało reakcyjne anty-rządowe powstania w Jonglei i Unity. Były wice-prezydent Riek Machar w tym wszystkim musiał salwować się ucieczką, a cała opozycja kraju siedzi aresztowana. Ponieważ Macharowi udało się uciec to chcąc nie chcąc stał się przywódcą anty-rządowej rebelii. Gdyby nie udało mu się uciec, to pewnie w ekspresowym tempie zostałby osądzony i rozstrzelany za „próbę zamachu stanu”. Można sobie gdybać, ale myślę, że wtedy działoby się znacznie gorzej i znacznie bardziej krwawo w Sudanie Południowym.
Podsumowując. Zakładając, że NIE było próby zamachu stanu (jestem o tym przekonany, a jeżeli już, to nie ze strony Machara), to salva Kiir sam strzelił sobie w kolano. Riek Machar niespodziewanie został przywódcą anty-rządowej rebelii, która rozlała się po kraju. Paradoksalnie to on jest nazywany rebeliantem, choć to nie on wywołał obecną sytuację. Skoro musimy nazywać rebelianta z przypadku rebeliantem, to jak nazwać prezydenta, który do tego wszystkiego doprowadził? Kogoś, kto stworzył rebelię przeciwko samemu sobie i własnym rządom?

Ostrzelano amerykański samolot ewakuacyjny

Dodaj komentarz

W okolicach Bor zajętego przez anty-rządowe siły Petera Gadeta ostrzelano amerykański samolot wojskowy. Samolot leciał do Bor z misją ewakuacji obywateli amerykańskich. Są doniesienia o 4 rannych na pokładzie maszyny (http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-25476920).
Wcześniej pozycje rebeliantów były ponoć atakowane przez ugandyjskie myśliwce, z których jeden został zestrzelony. Ugandyjska armia zaprzecza tym doniesieniom.

Swoją drogą, zobaczcie na zdjęciu w linku jak wyglądała ewakuacja obywateli amerykańskich i brytyjskich z Dżuby… Leciał ktoś z Was samolotem bez pasów?

Rząd stracił kontrolę nad Bentiu

Dodaj komentarz

Komandor James Koang Chuol ogłosił, że przejął kontrolę nad Bentiu, obalił gubernatora, zaś jego czwarta dywizja pancerna nie podlega już rozkazom prezydenta Salva Kiir. Stwierdził także, że zanim postanowił przyłączyć się do rebelii próbowano go wyeliminować, jak twierdzi z rozkazu byłego gubernatora stanu Unity oraz władz z Dżuby. Stan Unity to najbardziej zasobny w ropę naftową stan Sudanu Południowego, gdzie znajduje się zdecydowana większość instalacji do ich eksploatacji. Koang wezwał cywili do kontynuowania swojej codziennej pracy i ostrzegł przed atakowaniem ludzi na podstawie ich przynależności etnicznej (http://sudantribune.com/spip.php?article49274). Poza kontrolą rządu pozostaje także Bor, stolica stanu Jonglei.
Były wice prezydent Riek Machar, do którego przyłączyli się rebelianci z Jonglei i Unity, zgodził sie przystąpić do rozmów z prezydentem Salva Kiir, jeżeli zostaną uwolnieni i odesłani w bezpieczne miejsce (np. Etiopia) opozycyjni politycy oskarżani przez prezydenta o próbę zamachu stanu.

Uganda angażuje się w konflikt

Dodaj komentarz

Trwają próby mediacji pomiędzy zwaśnionymi stronami konfliktu, zarówno przez afrykańskich polityków z sąsiednich krajów, jak i przez US i EU. Ponoć jest zgoda na rozmowy pomiędzy prezydentem Salva Kiir, a byłym wice-prezydentem Riek Machar oraz Rebeką Garang, wdową po południowosudańskim bohaterze Johnem Garangiem.
Tymczasem jednak ugandyjski dyktator Yoveri Museveni przychodzi z pomocą swojemu koledze z mniejszym dyktatorskim stażem. W Dżubie już zainstalowały się ugandyjskie siły specjalne, teoretycznie w celu ochrony Ugandyjczyków, ale kto orientuje się choć trochę w geopolityce wokół Ugandy, może mieć inną opinię. Dziś pojawiła się informacja, że ugandyjskie lotnictwo zbombardowało pozycje rebelianta Petera Gadet’a w Jonglei. Ponoć jeden z ugandyjskich samolotów został zestrzelony. http://www.southsudannewsagency.com/news/breaking-news/ugandan-air-force-bombs-rebel-bases-in-jonglei
Niestety, jeśli Salva Kiir będzie dobrym uczniem Museveniego, to możemy się spodziewać : „demokracji” i „wolności” w jego wykonaniu przez kolejne 25 lat.

Polacy ewakuowani

Dodaj komentarz

Z Sudanu Południowego ewakuowali się już nieomal wszyscy Polacy, m.in. jak w njusie http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polacy-ewakukowani-ze-stolicy-sudanu-poludniowego/49mwf Nasi rodacy opuszczali kraj różnymi drogami: specjalnymi samolotami ewakuacyjnymi, normalnymi samolotami rejsowymi, a także drogą lądową do Ugandy. Na miejscu pozostali już tylko Polacy, którzy postanowili z własnej woli pozostać w Sudanie Południowym: kilku misjonarzy, pracowników UN i EU. Czekamy na rozwój wydarzeń.

Mapka konfliktu

Dodaj komentarz

Taką mapkę obrazującą konflikt w Sudanie Południowym znalazłem:
https://twitter.com/KGeorgievaEU/status/414103584301527040/photo/1/large?utm_source=fb&utm_medium=fb&utm_campaign=Julprus&utm_content=414147565941428225

Older Entries Newer Entries