Ropa znów płynie na eksport!

Dodaj komentarz

Południowosudańska ropa naftowa znów płynie na północ, do Port Sudan i dalej w świat! Pierwsza partia już minęła Chartum! Sudan Południowy wznowił wydobycie i eksport „czarnego złota” po przeszło roku przestoju spowodowanym brakiem porozumienia w sprawie tranzytu surowca przez terytorium Północy oraz poważnym konfliktem pomiędzy obu Sudanami, który wybuchł na przełomie marca i kwietnia 2012. Skutkiem tegoż był ogólny kryzys, inflacja i zastój gospodarczy w obu krajach. Miejmy nadzieję, że to już koniec recesji. Pierwszy dobry znak, to spadek czarnorynkowego kursu dolara do 3,8SSP…

Reklamy

Ropociąg Juba-Lamu

Dodaj komentarz

Ropociąg Juba-Lamu

Chińskie firmy są faworytami przetargu na budowę ropociągu z Juba, stolicy Południowego Sudanu, do kenijskiego portu Lamu. Ropa z pól n
aftowych na granicy Północ-Południe miałaby być transportowana barkami w górę Białego Nilu i przeładywowana w planowanym porcie poniżej Juba. Taka droga transportu ropy naftowej, głównego towaru eksportowego Sudanu, uniezależniłaby Południe od Chartumu. Obecnie cała ropa z Południa przepływa przez północny Sudan do Port Sudan. Juba wielokrotnie oskarżała Chartum o niewypłacanie całości należnej jej kwoty za „czarne złoto”. Niewiadomy jest ponadto rozwój sytuacji pomiędzy obiema częściami Sudanu po styczniowym referendum.

Chiny są największym inwestorem w Południowym Sudanie, jak i w całym Sudanie. Sudan zaspokaja 7% zapotrzebowania Chin na ropę eksportując aż 60% wydobywanego tu surowca właśnie do tego kraju. Władze Południowego Sudanu zapewniły Chiny, że niezależnie od wyników referendum w dalszym ciągu będą dbały o chińskie interesy nad Nilem.

80% złóż ropy i gazu znajduje się w Południowym Sudanie. To tłumaczy nietypowe zachowanie chińczyków – rozmowy z przedstawicielami ruchu niepodległościowego, czyli GoSS – Goverment of Southern Sudan. Chiny od lat okupują Tybet krawao tłumiąc wszelkie działania separatystyczne, stąd z reguły są przeciwni secesjom, zrywom wolnościowym itp. Jednak biznes jest biznes, a bogiem Chińczyków są pieniądze… Tybetańczykom surowce uniemożliwiają wolność, ale dla południowych Sudańczyków stanowią zgoła odmienną kartę przetargową. Państwo Środka kombinuje na dwa fronty, czekając na którą stronę przechyli się szala…

(http://www.sudantribune.com/spip.php?article36683).