Obrazy z Sudanu Południowego

Dodaj komentarz

Polecam artykuł na portalu national-geographic.pl dotyczący Sudanu Południowego. Fenomenalne zdjęcia i historia kraju ukazana przez pryzmat członka społeczności Murle, jednej z grup etnicznych Południa.

http://www.national-geographic.pl/artykuly/galeria/poludniowy-sudan-kruchy-pokoj

Skaryfikacje, fot. George Steinmetz (za national-geographic.pl)

Reklamy

Luty – co nowego w Sudanie?

Dodaj komentarz

Tunezja, Egipt, Libia… płonie Afryka Północna, zadymy w kilku innych stanach świata arabskiego, a co nowego w Sudanie? Podsumowując pokrótce lutowe wydarzenia w dzielącym się kraju obyło się bez większych sensacji:

– na początku lutego Sudan Południowy świętował oficjalny, niesamowity wynik referendum (98,83% głosów za secesją od Północy), a co za tym idzie nadchodzącą niepodległość (9 lipca);

– prezydent Sudanu Omar al-Bashir pogodził się z rezultatem głosowania i poprosił o działkę w Juba pod budowę północnej placówki dyplomatycznej;

– w Chartumie i kilku innych miastach północy odbyły się nieśmiałe demonstracje opozycji, oczywiście natychmiast stłumione przez policję i bezpiekę. Wiele osób zostało aresztowanych, nieoficjalne źródła donosiły o ofiarach śmiertelnych wśród demonstrantów.

– w Sudanie Południowym na czas referendum wszystkie rodzime grupy rebelianckie uszanowały zawieszenie broni, jednak spokój nie trwał zbyt długo. 9 i 10 lutego w stanie Jonglei oddziały wierne generałowi Georgowi Athor Deng zaatakowały miejscowość Pangak (Fangak County). W wyniku starć zginęło ponad 200 osób, z czego ok. 3/4 to cywile, zaś około 20 tysięcy ludzi opuściło swoje domy w obawie przed przemocą. Generał rozpoczął działalność partyzancką po wyborach w 2010 roku, kiedy to nie został wybrany na gubernatora stanu. Inną grupą, która przypomniała o sobie w lutym są oddziały dowodzone przez Gatluak Gai (także chwycił za broń po ubiegłorocznych wyborach). Tym razem atak miał miejsce w Rubkonta County w stanie Unity. Do starć doszło również w Malakalu, stolicy stanu Upper Nile, gdzie w strzelaninie pomiędzy oddziałami lojalnymi Gabrielowi Tang’owi (prochartumskie Joint Integrated Units (JIUs) zginęło 20 osób.

– ponadto Sudan Południowy zastanawia się nad konstytucją, czy powinno się mieć premiera czy też nie itp.

– a na koniec prezydent Sudanu Omar al-Bashir zapowiedział, że nie będzie walczył o reelekcję w kolejnych wyborach. Poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze za zbrodnie przeciw ludzkości Bashir urzęduje od momentu bezkrwawego przewrotu wojskowego w 1989 roku. Sprytne posunięcie w czasie rewolucji strącających długowiecznych dyktatorów:)

A tak od siebie to właśnie wróciliśmy z krótkiego wypadu do Polski. Taki delikatny przeskok o 60 stopni Celsjusza, od minus 15 po plus 45 stopni Celsjusza w piecu południowosudańskiej pory suchej.

 

Oficjalne wyniki referendum

Dodaj komentarz

Southern Sudan Referendum Commission (SSRC) ogłosiło dziś w Juba oficjalne wyniki referendum w Południowym Sudanie:

  • za SECESSION opowiedziało się 98.83% Południowców biorących udział w plebiscycie, czyli 3 miliony 792 tysiące 518 osób,

  • zaś za UNITY zaledwie 1.17% respondentów, czyli 44 tysiące 888 osób (wg http://southernsudan2011.com/).

Zgodnie z podpisanym w roku 2005 porozumieniem pokojowym (CPA) pomiędzy rządem w Chartumie a rebeliantami SPLA z Południa, dnia 9 lipca 2011 roku Sudan Południowy proklamuje niepodległość jako 54 kraj Afryki!

Najstarsza z najmłodszego kraju

Dodaj komentarz

Najstarszą osobą biorącą udział w plebiscycie w Południowym Sudanie była 115-letnia Rebeka Kadi. Staruszka, która ze sporym zakładem zdublowała statystyczną średnią długość życia w Południowym Sudanie (42 lata), głosowała za "Secession" prowadzącym do powstania najmłodszego państwa na świecie.

Wyniki tuż tuż

Dodaj komentarz

Oficjalne wyniki referendum ze stanu Jonglei

Oficjalne wyniki referendum ze stanu Jonglei

Oficjalne wyniki referendum w Południowym Sudanie już tuż tuż… 30 stycznia 2011 mają zostać ogłoszone w stolicy autonomii – Juba, a trzy dni później oficjalnie potwierdzone w Chartumie. Oficjanie, oficjalnie… a nieoficjalnie od początku wiadomo, że SECESSION, od dawna, że powalającą większością głosów (blisko 99%!!!), od paru dni potwierdzane oficjalnie.

 

Tymczasem spokój, w Juba nie czuje się żadnego napięcia, co najwyżej oczekiwania na wyniki. I nic to, że w Juba kończy się paliwo, bo ostatnia barka z energetycznym transportem z Północy przybiła do brzegu Białego Nilu jeszcze w grudniu. I nic to, że stolica autonomii, a wkrótce najmłodszego afrykańskiego państwa nie ma prądu, bo miejska elektrownia pracuje właśnie na ropie. Na ropie ze złóż w Południowym Sudanie, lecz przetwarzanych i wysyłanych z powrotem w rafineriach na Północy. I nic to, na stacjach póki co jeszcze zatankować można, a później cóż, powrót do afrykańskich korzeni, boć Afryka od zawsze chodziła i na głowach nosiła. I nic to, bo na płycie dżubańskiego lotniska błyszczy dziesięć nowiutkich helikopterów Mi-17, prosto z Kazania w Rosji dla SPLA – dawnych rebeliantów, dziś armii rodzącego się kraju. Pomimo kryzysu paliwowego na pewno wystartują, oby jednak nie było takiej potrzeby… na Południu wszyscy w to wierzą, bo pokój to dobrobyt i możliwości…

 

Secesyjne statystyki

Dodaj komentarz

Do przeliczenia pozostało zaledwie 1,3% oddanych w referendum głosów. To, że Południowcy wybiorą niepodległość od początku było niemal pewne, jednakże dane statystystyczne wręcz zwalają z nóg…

Za SECESJĄ od Północy opowiedziało się 98.81% osób biorących udział w plebiscycie, przy frekwencji dochodzącej do 96.5% zarejestrowanych wyborców (http://southernsudan2011.com/)! Takich wyników w legalnych, obserwowanych i niesfałszowanych wyborach jeszcze chyba nie było.

Decyzja Południowców pokazuje, jak nienaturalnymi tworami jest większość afrykańskich państw, których granice wytyczano w dobie kolonializmu w Paryżu czy Londynie. Secesja Sudanu będzie precedensową, pierwszą w historii zmianą takowych granic.

9 lipca 2011 Republika Sudanu Południowego proklamuje niepodległość stając sie 54 afrykańskim państwem.

 

 

 

Referendum ku secesji

Dodaj komentarz

Kolejka do głosowania w referendum w Sudanie Południowym

Trwające od 9 do 15 stycznia referendum w Sudanie Południowym jest ważne – próg 60% frekwencji został przekroczony już w 2-3 dniu głosowania. Oficjalne wyniki mają zostać ogłoszone w połowie lutego, jednakże już chyba nikt nie ma złudzeń jaka jest wola Południowców – SEPARATION!

Tymczasem pojawiają się cząstkowe, nieoficjalne dane z różnych komisji. W niektórych miejscach oddano nawet ponad 99% głosów za secesją!!! Na przykład w stanie Lakes za niepodległością opowiedziało się 99,9% głosujących! W Centralnej Ekwatorii na 457,452 głosów za secesją było 98,2%, zaś w jej stolicy jak też stolicy całego autonomicznego Sudanu Południowego za separacją opowiedziało się 97,5% wyborców (za http://english.aljazeera.net/news/africa/2011/01/201112045017425601.html). W jednej z komisji na 5860 zarejestrowanych za Unity, czyli sojuszem z Północą, głosowało zaledwie 59 osób, a były i takie miejsca, gdzie można by ich policzyć na palcach jednej ręki.

A jak wyglądało głosowanie w Południowym Sudanie, pod bacznym okiem międzynarodowych obserwatorów?

Krok 1. Kolejka. Pierwszego dnia głosowania przed wszystkimi punktami głosowania ustawiały się wielosetmetrowe kolejki. Co ciekawe kolejki były uporządkowane i ludzie cierpliwie godzinami czekali na swoją kolej, godzinami w palącym słońcu. Można by to spróbować nazwać cudem, bo w tej części Afryki pojęcie takie jak „uporządkowanie” raczej nie występuje… a jednak. Niedziela wyglądała tak, jakby wszyscy zarejestrowani z dumą chcieli spełnić swój obywatelski obowiązek jako pierwsi, od razu. W kolejnych dniach głosowania kolejki malały, aż w końcu zagłosować można było bez oczekiwania.

Krok 2. Karta upoważniająca do głosowania, która wydawana była w okresie rejestracji Południowych Sudańczyków, w grudniu 2010 roku. Od miesięcy plakaty i bilboardy na ulicach oraz spoty w radio i TV trąbiły do obywateli, że teraz Karta jest ich najważniejszym dobrem, której należy strzec. Bez karty z rejestracji głosować nie można! Jednego z naszych pracowników okradziono w drodze na święta Bożego Narodzenia. Stracił kolosalną jak na tutejsze warunki kwotę przekraczającą 1000USD, jednak największą traumę przeżywał w związku z Kartą. Na szczęście złodzieje okazali się patriotami i kartę zwrócili władzom:)

Krok 3. Porównanie karty z jej duplikatem przechowywanym w komisji wyborczej. Czynność ta wymaga złożenia odcisku palca na duplikacie.

Krok 4. Wydanie karty do głosowania.

Krok 5. Poinstruowanie obywatela jak należy głosować, aby głos był ważny. Dla znacznej części Południowców były to pierwsze wybory w ich życiu.

Krok 6. Głosowanie, tajne, za żółtym parawanem. Głosowanie odbywało się poprzez złożenie odcisku palca w kółku obok jednego z symboli: SEPARATION, czyli jednej dłoni uniesionej do góry bądź UNITY, czyli dwóch dłoni splecionych w uścisku.

Krok 7. Wrzucenie głosu do zaplombowanej urny i umoczenie wskazującego palca lewej ręki w atramencie, jako znaku, że już się głosowało (kobietom robiono czasem znak na skórze pomiędzy palcami).

Krok 8. Emanacja radości. Po godzinach w kolejce ludzie zaczynali pokrzykiwać, śpiewać i tańczyć po oddaniu głosu! Kilkakrotnie słyszałem nad urną szeptane z dumą słowa „Już nigdy, przenigdy nie będę obywatelem drugiej kategorii w soim własnym kraju!”.

Wzruszające!

P.S. Referendum przebiegało wyjątkowo spokojnie, jedynie na pograniczu Północ-Południe, głównie w rejonie Abyei i Południowym Kordofanie, dochodziło do starć i ataków na cywili udających się na Południe zagłosować w referendum. Zginęło około 50 osób.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Older Entries Newer Entries