Granica Kongo DR

Dodaj komentarz

Republique Democratique du Congo (źródło: Gurtong / Petia Suliman Loro 11/2012)

Niestety do tej pory nie udało mi się osiągnąć granicy Konga DR od strony Sudanu Południowego. Ostatnim razem zawrócono nas 5km przed granicą pomiędzy Aba i Yei. Jednak dzisiaj w gazecie odkryłem zdjęcie, które inspiruje mnie do kolejnej próby. Inspiracja kryje się za postacią najmłodszego wojewody Sudanu Południowego, pana Jumy Davida Augustina z Yei River – tablica graniczna Kongo DR wykonana z rozklepanej, zardzewiałej beczki po paliwie…

 

„Duch króla Leopolda”

Dodaj komentarz

Może pamiętacie Jądro ciemności Josepha Conrada (bodajże lekturę szkolną)? Podczas lektury książki Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce. Adama Hochschild’a napotkamy pierwowzory postaci z condradowskiej powieści, poznamy podstępy dzięki którym król Belgów założył w Afryce kolonię większą ponad 70 razy od swojego kraju, zaś od opisu realiów w jego prywatnej, kongijskiej posiadłości włosy nam się zjeżą. Szacuje się, że podczas dwudziestokilkuletnich rządów Leopolda nad Kongiem wyginęła co najmniej połowa jego populacji, jakieś 8-10 milionów ludzi! Książka ta opowiada także o próbach uświadomienia opinii publicznej zbrodni jak się tam dzieje, czyli o początkach ruchów na rzecz praw człowieka itp.

Co muszę podkreślić i wytłuścić – lektura wciąga od pierwszej strony! Nie musisz wcale interesować się Afryką, historią, koloniami czy też biografiamii monarchów, jednak z dużym prawdopodobieństwem ta książka Cię pochłonie.

Choć Sudan pojawia się w książce jedynie pobocznie, to zdecydowałem się umieścić ją na blogu ze względu na jej wysoką ocenę i przyjemność z czytania, jak również z uwagi na ciekawe historie, które możemy z niej wyłowić nt. południa Sudanu. Znajdziemy tu m.in. ciekawostkę o tym, że wojska kongijskie króla Leopolda zajęły kopalnię miedzi w Bahr el-Ghazal (dzisiejszy Sudan Południowy) oraz streszczenie ostatniej wyprawy Stanleya mającej na celu odsiecz Emina Paszy, gubernatora brytyjskiej prowincji Ekwatoria. Stanley wyruszył z Konga, przez niezbadaną dżunglę Ituri do dzisiejszego Sudanu Południowego i Ugandy. Na zakończenie nieudanej odsieczy (bo zagrożenie dawno minęło) Emin Pasza, niemiecki Żyd z obecnie naszej Nysy!, tak się wstawił na bankiecie, że pomylił okno z drzwiami na pierwszym piętrze i się połamał, w efekcie czego nie wrócił do Europy (co dla Stanleya było jeszcze większym niepowodzeniem)…

Gorąco zachęcam do lektury!

Detale:

Adam Hochschild

Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce

Przełożył Piotr Tarczyński

wydanie I (luty 2012), oprawa twarda, 464 s.

Wydawnictwo Sfery

Drogi

1 komentarz

Czytając wpisy na blogu dotykające problemu dróg (a właściwie ich braku) w Sudanie Południowym pewnie zastanawialiście się, jak to może być, że nie da się przetransportować np. jedzenia drogą lądową, albo że we wpisach mocno zaakcentowane są pory roku. Co prawda w okolicach stolicy sytuacja wygląda całkiem nieźle, bo główne drogi są wyrównane i ulepszone murramem, a do granicy z Ugandą biegnie nawet pierwsza w kraju droga asfaltowa, jednak im dalej od Dżuby tym sytuacja wygląda gorzej.  Obszar wielkości około jednej-trzeciej powierzchni Polski to jedne z największych obszarów bagiennych na świecie – Sudd, a poza nim warunki do jazdy i tak potrafią być bardzo trudne. W porze deszczowej to raczej Camel Trophy.

Filmik oraz artykuł z Al-Jazeerana temat podróży lądem przez Demokratyczną Republikę Konga myślę, że nieźle obrazuje, jak taka przeprawa może wyglądać. Myślę, że w Sudanie Południowym potrafi być podobnie. Zobaczcie sami (link).