Sea food fatta

Dodaj komentarz

Przydrożna uliczna restauracyjka serwująca fattę

Jak mogliście się pewnie zorientować z wpisu nt. fatty, wariacji tej potrawy jest bardzo wiele. Ostatnia wizyta w „super”markecie Amen na dżubańskiej Malakii podsunęła mi pomysł na sea food fattę, czyli potrawę abstrakcyjną, biorąc pod uwagę odległość Sudanu Południowego od morza – jakieś bagatela dwa tysiące kilometrów, tj. ze trzy dni drogi lądem przez Kenię i Ugandę. Ponieważ jednak świat staje się coraz bardziej globalną wioską, puszka krewetek i tuńczyk z Tajlandii oraz słoik oliwek z Egiptu posłużyły jako wkładka do fatty. W ten oto sposób powstała potrawa całkowicie odrealniona, połączenie najprostszej ulicznej garkuchni z importowanymi rarytasami. 5 SSP okraszone 25 SSP…

PS. Zdecydowanie bardziej polecam wersję podstawową;)

Fatta w oryginale

Sea food fatta

Fatta

1 komentarz

Fatta w przydrożnej garkuchni w dzielnicy Tong Piny, Dżuba

Można powiedzieć, że fatta to bardziej wypasiona wersja fula. Składniki te same (patrz przepis), czyli: bób, fasola lub soczewica, cebula, pomidory, kozi ser, oliwa, olej,  kmin rzymski i inne przyprawy. Fatta, jako wersja wzbogacona fula, może zawierać jajka na twardo, tuńczyka i inne dodatki wymieszane razem, a przede wszystkim wymoczone w tym wszystkim kawałki bułki. Bób, fasola czy też soczwica występują tu w postaci rozwałkowanej na miazgę, gdyż całość dania ugniatana jest w misce przy pomocy szklanej butelki po coli lub piwie. Fatta jest jednym z popularniejszych dań ulicznych w Dżubie i są miejsca, do których człowiek od czasu do czasu z przyjemnością wraca na szybki, sudański lunch. Znakiem rozpoznawczym, tak jak w przypadku fula, jest specyficzny obły aluminiowy garnek.

Przygotowanie fatty