Filmy dokumentalne z granicy Północ-Południe

Dodaj komentarz

Ostatnio jadąc przez Dżubę zabrałam na stopa białą dziewczynę – Zive Ozmec, która okazła się być dziennikarką ze Słowenii.  Opowiadała, że ona i jej wujek piszą atrykuły i produkują filmy dokumentalne o najbardziej problematycznych strefach Sudanu, czyli pogranicza Północy i Południa: Górach Nuba i stanie Nil Błękitny (Blue Nile). Oba rejony położone są na północ od granicy, choć zamieszkiwane są przez ludność murzyńską, a nie arabską. Właściwie od momentu secesji Południa od Chartumu trwają tam zbrojne rebelie, a sytuacja rdzennej ludności jest dramatyczna.

Jeśli jesteście zainteresowani polecam film: http://www.youtube.com/watch?v=DjoPFXsH2Qs

http://www.tomokriznar.com/ang/index.php?li=novice

Wojska Północy ponownie naruszają granicę Południa

Dodaj komentarz

Minister Spraw Zagranicznych Sudanu Południowego Nyial Deng Nyial wezwał Chartum do wycofania swoich wojsk z terytorium Południa. Od momentu uzyskania niepodległości przez Sudan Południowy w lipcu br. północnosudańska armia SAF (Sudan Armed Forces) wielokrotnie naruszała granice suwerennego państwa. Dochodziło do najazdów na przygraniczne stany, rabunków i palenia wiosek, zaminowywania dróg, a nawet bombardowania z powietrza. Ostatnie incydenty to atak z 28 listopada na Um-Dolwich Agricultural Scheme w powiecie Renk w stanie Upper Nile oraz agresja i okupacja od ostatniej soboty powiatu Jaw w stanie Unity. Minister zaapelował też do wspólnoty międzynarodowej o wywieranie presji na rząd w Chartumie, który nie po raz pierwszy narusza tereny suwerennego Południa. Północ ma poważne wewnętrzne problemy niemal we wszystkich grancznych rejonach z Południem: Darfur pozostaje niespokojny od wielu lat a wszelkie rozmowy pokojowe kończą się fiaskiem, zaś w Kordofanie Południowym i Nilu Błękitnym trwają od kilku miesięcy zbrojne powstania przeciwko Chartumowi. Granica z Południem od miesięcy pozostaje zamknięta.

Starcia na północy Południa.

Dodaj komentarz

Powiat Fangak w stanie Jonglei

Wciąż niespokojnie na północy Sudanu Południowego. W powiecie Fangak w stanie Jonglei od ostatniej niedzieli ponownie dochodzi do starć SPLA (południowosudańskiej armii) z rebeliantami dowodzonymi przez Georga Athora. Zginęło już niema sto osób… W lutowych starciach w tym samym rejonie życie starciło około 240 osób. Podejrzewa się, że działalność Athora wspierana jest przez Chartum, jednakże nikt nie potwierdza tych spekulacji (http://www.sudantribune.com/South-Sudan-army-clashes-with,38151).

Graniczny region Abyei

Także w zapalnym, granicznym regionie Abyei w ubiegły weekend wybuchły nowe walki. Rejon ten zamieszkiwany jest przez murzyńską ludność Dinka Ngok oraz zarabizowanych pasterzy Misseriya, wypasających tu okresowo swoje bydło (Filmik o problemie bydła w Sudanie (za BBC). W ostatnich atakach używano jednak ciężkich karabinów maszynowych. SPLM (Sudan Peoples Liberation Army) oskarżyło chartumskie Sudan Armed Forces (SAF) o wspieranie bądź przeprowadzenie ostatnich ataków w celu oczyszczeniu terenu z pro-południowej ludności Dinka Ngok. Zginęło ponad 70 osób, a kilkaset uciekło ze swoich domów.

W związku z brakiem porozumienia pomiędzy Północą a Południem w styczniu nie odbyło się tu referendum, a przyszły status regionu jest nieokreślony. Rozmowu na temat dalszych losów Abyei, jak i południowego Kordofanu i stanu Blue Nile (także walczącymi podczas ostatniej wojny domowej przeciw Chartumowi), zostały wznowione 1 marca br. w stolicy Etiopii Adis Abbebie (http://www.sudantribune.com/SPLM-threatens-to-boycott,38168).