Pod koniec listopada w centrum kultury Nyakuron w Dżubie odbyły się II Agricultural Trade Fair od South Sudan. Na targi przyjechali rolnicy ze wszystkich dziesięciu stanów Sudanu Południowego, co biorąc pod uwagę stan gruntowych dróg po tegorocznej porze deszczowej jest sporym wyzwaniem. No bo i jak przywieźć wielbłąda z Północnego Bahr Ghazal, worki sorgo z Warrap, gigantyczne korzenie kassawy z Zachodniej Ekwatorii, czy też owce górskie z gór rzec jasna. Wydaje mi się, że właśnie brak infrastruktury drogowej stanowi największą przeszkodę dla tutejszego rolnictwa. Naturalne warunki do uprawy i hodowli należą do najlepszych w Afryce, po co jednak produkować zbyt dużo żywności skoro nie ma jak ich dostarczyć na rynki zbytu? Dlatego do dziś lwia część jedzenia W Sudanie Południowym pochodzi z importu, głównie z Ugandy i Kenii… jednak od kiedy tu jestem coraz więcej i więcej wytwarza się na miejscu.

Przechadzając się pomiędzy stoiskami zachodzi człowiek w głowę, gdzież ten głód, o którym trąbią organizacje pomocowe? Przecież tutaj nikt nie powinien być głodny, tyle tutaj tego dobra! Niestety jeszcze nie do końca, są uchodźcy z północnego Sudanu (z Darfuru, Kordofanu, Nilu Błękitnego) czy też z Konga DR, są też i uchodźcy wewnętrzni. Ludzie, którzy uciekali ze swych domów zazwyczaj nie mieli czasu zebrać plonów, nasion i narzędzi rolniczych, trzody i innego dobytku. Potrzebują różnego rodzaju pomocy, także rozdawnictwa żywności. Mogłaby ona być lokalna, gdyby tylko do obozów uchodźców dało się łatwiej dojechać, a i organizacje pozarządowe chciałyby takową żywność. Pewnie jednak bardziej opłaca się przywieźć worki i puszki zza oceanu, niż wspierać lokalną przedsiębiorczość.

Niestabilna sytuacja w pewnych rejonach Sudanu Południowego również nie sprzyja planowaniu. Po co uprawiać, skoro i tak ktoś przyjdzie i albo zniszczy albo ukradnie. Wtedy wyrabia się minimum, tylko tyle aby przeżyć i nic więcej. Jeśli więc przychodzi niespodziewany kryzys, susza, powódź, czy też atak szarańczy to nie ma zapasów i w oczy zagląda głód.

Na koniec te nieszczęsne drogi. W kraju dwa razy większym od Polski mamy może jakieś 300km asfaltowych dróg, blisko 200km od granicy z Ugandą w Nimule do stolicy Dżuby, a reszta w obrębie Dżuby (ewentualnie Wau i Malakalu, ale to raczej dziury w asfalcie a nie asfalt). Gdyby drogi były, chociaż by gruntowe ale utrzymywane w odpowiedniej kondycji, to łatwiej można by dostarczać produkty na rynki, w tym miejskie.  Prostym ludziom żyło by się lepiej, kwitła by lokalna przedsiębiorczość. Prezydenci, rządy i premierzy, aktorzy i tancerki, pekińczyki i ratlerki jeśli chcecie zrobić coś dobrego dla Sudanu Południowego to budujcie drogi – betonowy krwiobieg świata!

Najpierw zobaczcie jednak kilka zdjęć z targów w Dżubie…

Jedno ze stoisk: ręcznie plecione kosze, owoce i warzywa, wypieki i domowy makaron (stolik z prawej), tradycyjny ul (prawy górny róg...

Jedno ze stoisk: ręcznie plecione kosze, owoce i warzywa, wypieki i domowy makaron (stolik z prawej), tradycyjny ul (prawy górny róg…

Stoisko z Bahr Ghazal. W centrum spichleż ozdobiony kłosami sorga. Owinięte w liście słup (poniżej na prawo) to nie słupy soli lecz... tytoniu. Na lewo trzcina cukrowa, na prawo dynie...

Stoisko z Bahr Ghazal. W centrum spichleż ozdobiony kłosami sorga. Owinięte w liście słup (poniżej na prawo) to nie słupy soli lecz… tytoniu. Na lewo trzcina cukrowa, na prawo dynie…

Kosze różności z Warrap, m.in. liczne odmiany sorga i ryżu, pieprz, hibiskus i orzeszki ziemne.

Kosze różności z Warrap, m.in. liczne odmiany sorga i ryżu, pieprz, hibiskus i orzeszki ziemne.

Stoisko stanu Warrap zza dyń. Dalej inne warzywa (bakłażany, okra, cebula, pomidory), kosze z sorgiem... Na lewo od pani czerwony krzak hibiskusa, a nad nim upolowana skóra..., hm, czegoś kotowatego.

Stoisko stanu Warrap zza dyń. Dalej inne warzywa (bakłażany, okra, cebula, pomidory), kosze z sorgiem… Na lewo od pani czerwony krzak hibiskusa, a nad nim upolowana skóra…, hm, czegoś kotowatego.

Sorgo i hibiskus (stan Warrap)

Sorgo i hibiskus (stan Warrap)

Tradycyjne nakrycie głowy, czapa ze strusich piór.

Tradycyjne nakrycie głowy, czapa ze strusich piór.

Guma arabska pozyskiwana jest z akacji. Ponoć Sudan jest jednym z największych dostawców na świecie tego niezbędnego do produkcji Coca-Coli składnika.

Guma arabska pozyskiwana jest z akacji. Ponoć Sudan jest jednym z największych dostawców na świecie tego niezbędnego do produkcji Coca-Coli składnika.

Bulwa kassawy (jak południowoamerykański maniok). Gdyby  ziemniaki tak obradzały, to ze trzy na całą zimę by starczyły.

Bulwa kassawy (jak południowoamerykański maniok). Gdyby ziemniaki tak obradzały, to ze trzy na całą zimę by starczyły.

Orzeszki ziemne stanowią jeden z najpopularniejszych składników południowosudańskich potraw.

Orzeszki ziemne stanowią jeden z najpopularniejszych składników południowosudańskich potraw. Zobaczcie jakie seksi grabie sobie sprawiłem do ogródka:)

Ekspresja wojowniczo-miłosnego tańca (zwróćcie uwagę na skaryfikacje tej pani).

Ekspresja wojowniczo-miłosnego tańca (zwróćcie uwagę na skaryfikacje tej pani).

Made in South Sudan.

Made in South Sudan.

Tradycyjny kurnik.

Tradycyjny kurnik.

Dromader przyjechał z Północnego Bahr Ghazal.

Dromader przyjechał z Północnego Bahr Ghazal.

Młodzież szkolna - zielona lekcja.

Młodzież szkolna – zielona lekcja.

Piękne pomidory i ogórki uprawiane w materiałowej "szklarni". Taki namiot ogranicza palące promieniowanie słoneczne, lepiej zatrzymuje wilgoć i zabezpiecza przed szkodnikami. Nasze uprawy pomidorów i ogórków zawsze zjadały robale. Choć krzaki pięknie rosły, kwitły i owocowały, to  zawsze przychodził atak i pomimo opryskiwań i reanimacji wszystko marniało. Pora na namioto-szklarnię!

Piękne pomidory i ogórki uprawiane w materiałowej „szklarni”. Taki namiot ogranicza palące promieniowanie słoneczne, lepiej zatrzymuje wilgoć i zabezpiecza przed szkodnikami. Nasze uprawy pomidorów i ogórków zawsze zjadały robale. Choć krzaki pięknie rosły, kwitły i owocowały, to zawsze przychodził atak i pomimo opryskiwań i reanimacji wszystko marniało. Pora na namioto-szklarnię!

W Zachodnim Bahr Ghazal wydobywa się rudy żelaza, które następnie chałupniczo przekuwa się m.in. w takie oto narzędzia rolnicze.

W Zachodnim Bahr Ghazal wydobywa się rudy żelaza, które następnie chałupniczo przekuwa się m.in. w takie oto narzędzia rolnicze.

Reklamy