Z poślizgiem donoszę o długo oczekiwanym porozumieniu w sprawie ropy naftowej pomiędzy Sudanem (Północnym) a Sudanem Południowym. Po trzech tygodniach rozmów w etiopskiej stolicy 4 sierpnia 2012 roku ogłoszono sukces negocjacji.

Za transport baryłki ropy naftowej przez swoje terytorium Sudan (Północny) zgodził się pobierać opłatę w wysokości 9$. Choć jest to kwota wielokrotnie wyższa niż średnia światowa (wynosząca około 1$), to jest także wielokrotnie niższa od tej, której wcześniej domagał się Chartum – abstrakcyjnych 37$/baryłkę! Sudan Południowy zgodził się ponadto wypłacić swojemu północnemu sąsiadowi 3 miliardy $ „odszkodowania”, tytułem całkowitego zatrzymania eksploatacji ropy przez Dżubę w styczniu br., po fiasku rozmów ws. kosztów tranzytu tego surowca.

Rozmowy Sudanów z zaznaczeniem konieczności osiągnięcia porozumienia zostały wymuszone przez opinię światową (m.in. ONZ, Unię Afrykańską, EU, czy też USA) po tym, jak oba kraje stanęły na krawędzi wojny w marcu/kwietniu br. Oficjalnie porozumienie ma zostać podpisane przez prezydentów Sudanów pod koniec sierpnia.

W Dżubie wieść spowodowała spadek kursu dolara na czarnym rynku oraz w bankach. Nadal nieustalona pozostaje kwestia ostatecznego przebiegu granic pomiędzy Sudanami, co powinno stać się tematem kolejnych negocjacji.

Advertisements