9 lipiec 2011 roku, Sudan Południowy - mieszkańcy Dżuby świętują oficjalne proklamowanie niepodległości

Czy istnieje cokolwiek współnego dla ultraislamskiego Chartumu i skrajnie antyarabskiego Tel Awiwu?
Otóż wspólnym mianownikiem obydwu twardogłowych reżimów okazała się ostatnio sprawa południowosudańskich obywateli w tychże krajach – w kwietniu staną się oni nielegalni i będą musieli opuścić ziemie swoich dotychczasowych gospodarzy.
W przypadku Sudanu Północnego od kilku miesięcy sprawa jest bardzo poważna, a motywy rządzących klarowne – nienawiść. Do kwietnia Południowcy muszą się wynieść z Północy do siebie. Chartum nie rozważa kwestii podwójnego obywatelstwa, czy ktoś ma pracę, może nawet wyjątkowo całkiem niezłą i od lat, albo czy ktoś się uczy lub studiuje? Nie istotne, chcieliście niepodległości to jazda z naszego kraju! Na dobitkę Bashir skonfiskował barki mające przewieźć ludzi z dobytkiem na Południe, jakoby na rzecz transportu armii (tylko nie za bardzo wiem gdzie te swoje oddziały chce nimi przrzucać, chyba jedynie do inwazji na Południe) i w ogóle zamknął granicę. W Kosti, mieście portowym w Sudanie Północnym skąd odpływało się na Południe, wraz ze swoim dobytkiem koczuje ponoć jakieś 20 tysięcy Południowców! Co mają zrobić? Jak kogoś stać, to może polecieć na Południe (ta granica jest otwarta), a jak nie to zostawić wszystko i pomaszerować przez Etiopię do Sudanu Południowego? Może nie jest to najgłupsze rozwiązanie, bo kto wie jak Chartum potraktuje w kwietniu zdelegalizowanych obywateli ongiś największego państwa Afryki?
Z Izraelem sprawa wydaje mi się niecoi bardziej zagmatwana, bo nie rozumiem motywu nagłej chęci pozbycia się Południowców. Tamtejsza diaspora trafiła do Izraela podczas wojny domowej, pewnie spora jej część to tzw. Lost Boys (Zagubieni Chłopcy), którzy z obozów dla uchodźców wygrali bilet do lepszej przyszłości (głównie do USA, Australii…). Południowosudańska społeczność w Izraelu szacowana jest na jakieś 2-3 tysiące osób. Czy ktoś wie o co właściwie chodzi rządzącym z Tel Awiwu? Czy w końcu czar pryśnie i repatrianci z Izraela przestaną się w Dżubie afiszować flagami z gwiazdą Dawida?

Advertisements