W dzisiejszym (31.03.2011 r.) internetowym wydaniu Gazety Wyborczej pojawił się artykuł na temat Sudanu Południowego (http://wyborcza.pl/1,75477,9349235,Sudan_wciaz_w_ogniu_walk.html) autorstwa Wojciecha Jagielskiego. Niestety nie polecam jego lektury, gdyż zakłamuje on faktyczną sytuację w kraju, jest chaotyczny i zawiera błędy (m.in. pani Angelina nie jest obecnie żadnym ministrem). Artykuł podkreśla wewnętrzne konflikty w Sudanie Południowym pomiędzy różnymi grupami etnicznymi, ale nie stanowią one bezpośredniej przyczyny większości ostatnich walk na północy Południa. Jak tylko znajdę czas przybliżę Wam sylwetki powstałych ostatnio rebelianów i ich działania. Mowa o wojnie w Sudanie Południowym jest grubo, grubo na wyrost, podobnie jak stwierdzenie, że krajem rządzą Dinka. Tutejsze układy są o wiele bardziej złożone…

… poza tym osobiście uważam za nieporozumienie używanie spolszczonych nazw geograficznych (choćby tak zalecała Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych, a nie zaleca), takich jak Dżuba zamiast Juba czy Dżunkali zamiast Jonglei.

Reklamy