Wybiła północ, dziewiąta północ w 2011 roku. Już za parę godzin mieszkańcy Południowego Sudanu ustawiać się będą w kolejki, aby oddać swój głos w referendum. Głosowanie trwać będzie przez tydzień, od 9 do 15 stycznia 2011 roku.

Symbol "Separation" z kart do głosowania i plakatów agitacyjnych

W Juba już chyba każdy jest świadomy, że do urny pójść musi. Od tego zależeć będą dalsze losy jednostek, rodzin, klanów, całych  społeczności i najświeższego narodu, wymaga tego także pamięć przodków i ich walki o godne życie. Mimo to stolica Południa oblepiona jest plakatami informującymi jak głosować i po co. Agitacja za jednie słuszną opcją dla Południa odbywa się na wszystkich płaszczyznach, przy użyciu wszelkich dostępnych środków przekazu.

Separation!

Na plakatach symbol wymarzonej wolności – uniesiona do góry otwarta prawa dłoń. To obok takiego znaku Południowcy mają złożyć odcisk palca głosując za „rozwodem z Północą”. Otwarte dłonie są wszędzie wokoło: na murach i szybach samochodów, na chorągiewkach wewnątrz matatu i tych przyczepionych do motorków boda-boda, na T-shirtach i bejsbolówkach… Co poniektóre matatu jeżdżą na dachu z półtorametrową dłonią symbolizującą separation! Z samochodów ryczą głośniki agitujące za separacją, radio i TV nadaje wyborcze spoty. Raz po raz przez ulice przetacza się demonstracja, tym barwniejsza im więcej uczestników ubranych jest tradycyjnie: lamparcie skóry, tarcze i dzidy, zaś wszystkie agitacyjne okrzyki nabierają specjalnego wymiaru przy dźwięku lokalnych bębnów. Słowem cały Południowy Sudan żyje jednym – referendum!

Polskim akcentem promującym ideę głosowania w referendum był turniej koszykówki. Z koncertem wystąpiła także międzynarodowa gwiazda wywodząca się z południowosudańskich dzieci-żołnierzy – Emmanuel Jal, itp. itd.

A tymczasem po drugiej stronie Sudanu Omar al-Bashir, po tym jak mu puściło napięcie po wizycie na Południu, jednak grozi wojną dla której argumentem jest, uwaga uwaga, że „mieszkańcy Południa nie są gotowi na niepodległość”!  Otóż prawdziwa schizofrenia poszukiwanego międzynarodowym listem gończym paranoicznego władcy. Tymczasem jednak południowosudańskie wojsko wypełnia każdy zaułek Juby strzegąc porządku i bezpieszeństwa na referendum. To już dziś! Let’s go vote!

This slideshow requires JavaScript.

 

 

Advertisements