Nieraz w Sudanie czuję się jak w Wietnamie...

...bo na motorze można tu przewieźć wszystko i to w dowolnych ilościach.

Niestety marmolada z boda-boda (moto-taksówki) to widok codzienny na ulicach południowosudańskiej stolicy.

Juba rozrasta się w niezwykłym tempie,

i nigdy nie wiesz co napotkasz na jej uliczkach...

Stado długorogiego bydła zebu to normalka,

małpa na sznurku też nic nadzwyczajnego,

więc nawet abstrakcyjne stoisko z pompowanymi teletubisiami już człowieka specjalnie nie rusza.

...i ciekawe, czy pan Nowak wie dokąd to trafiła jego ciężarówka;)

Reklamy