O jedno na południu Sudanu martwić się nie trzeba – o pogodę! Masz jak w banku, że zawsze będzie gorąco i słonecznie. Cóż zatem począć z leniwą niedzielą? Może by tak zrelaksować się nad rzeką wędkując?

Tak też wybraliśmy się poza Juba poleżeć w cieniu mangowców w powiecie Północne Bari. Rozpaliliśmy grilla, zarzuciliśmy wędki, ale jako że nikt z nas zapalonym wędkarzem nie jest (osobiście miałem wędkę w rękach po raz drugi w życiu), więc sportowe łowienie szybko nas znudziło i żyłki samotnie moczyły się w rzece… bez skutku. Dużo bardziej rozrywkowe okazało się spływanie z krokodylami w wartkich wodach Białego Nilu – przeżycia bezcenne.

This slideshow requires JavaScript.

 

Advertisements