Sudan tkwił w mej głowie od dawna, i to bynajmniej nie w związku z lekturą „W pustyni i w puszczy”. Przyciągał mnie raczej bezmiar Sahary, która zajmuję się naukowo, aniżeli puszcze południa kraju. Jednak w miarę drążenia rozmaitych sudańskich wątków w głowie otwierały się coraz to nowe klapki. Na pewno wiedziałem jedno – muszę posmakować największego kraju Afryki.
Okazja ku temu nadarzyła się na początku roku 2010, kiedy to poprowadziłem sudańsko-ugandyjską ekipę autorskiego projektu podróżniczego AfrykaNowaka.pl. Dwuletnia wyprawa poświęcona jest postaci Kazimierza Nowaka – pierwszego człowiek na świecie, który samotnie przemierzył afrykański kontynent z północy na południe i z powrotem w latach 1931-1936. W czasie swej podróży Nowak korzystał niemal wyłącznie z siły własnych mięśni wędrując przez Afrykę na rowerze, pieszo, czółnem, a także konno i na wielbłądzie. Zbiór porywających reportaży opatrzonych unikatowymi zdjęciami Afryki lat 30. XX wieku znajdziecie w książce „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”.
Właśnie dzięki inspiracji tą książką i wyczynem polskiego podróżnika wystartowała sztafeta jego śladami, zaś ja po raz pierwszy znalazłem się w Sudanie, przemierzając ów przeogromny kraj rowerem i barką z północy na południe, od Asuanu w Egipcie po Kasese w Ugandzie. Na pustynnej północy Sudanu zetknęliśmy się z bezcenną, bezinteresowną pomocą i życzliwością jej zislamizowanych mieszkańców, na południu zaś z ogromną nadzieją na pokój i lepsze jutro.
Podczas naszej podróży trafiliśmy do bazy polskiej firmy Tricomp w Juba (Dżubie) – stolicy Południowego Sudanu. Tak oto rozpoczął się drugi epizod mojej przygody z Sudanem. Pomysłem pracy na tej ziemi zaraziłem Agę, zostawiliśmy wszystko, co robiliśmy dotychczas i ruszyliśmy po naszą Republikę Nilu…
Istnieje coś takiego jak bakcyl Czarnego Lądu. Po prostu to łapiesz, zakochujesz się w tym kontynencie i gdy stąd wyjeżdżasz po jakimś czasie coś nie gra, ciężko znaleźć właściwe miejsce, człowieka ogarnia nostalgia, tęsknota… Ciekawe jak wygląda bakcyl w konfrontacji z życiem i pracą w Afryce?

Advertisements